Podejście prowokatywne 04. 2012

Kwi
2013
28

posted by on blog

No comments

Lubię ten warsztat. Jest zawsze mocno, dosadnie, wesoło, dynamicznie. Oczywiście są tacy którzy nie od razu to czują. Prowokacja – potrzebuje czasu żeby dotrzeć, osadzić się, żeby ją złapać. Żeby złapać trzeba się zdobyć na niecodzienne zachowanie, a to niecodzienne wyzwanie. Zwłaszcza jeśli niecodzienność polega na ćwiczeniu się w sarkastycznych, prześmiewnych kawałkach. Jak to? To tak można? To ja nie mam słuchać z miną manekina ? UUU to będzie szkodzić. Będzie sprzeciw… Oczywiście, uważaj o czym marzysz.

Generalnie jednak jak zawsze na tym warsztacie mgła niepewności wątpliwości opada dość szybko. Podnosi się za to rechot, brecht i rozpierzcha się zwątpienie.

I tak do końca.  Zapraszam do Galerii tam sporo dowodów na ten temat.

 

 

Leave a Reply

« powrót